Aktualności
podajemy tytuł
Myślisz, że wystarczy znać miasto po którym jedziesz taksówką, by nie dać się oszukać przez kierowcę? Mylisz się! "Wycieczki po mieście" to tylko wierzchołek góry lodowej sposobów na naciąganie pasażerów taxi. Co jeszcze może spotkać pasażerów?
― Na Wiejską proszę ― rzucam do taksówkarza, siadając na tylnym siedzeniu samochodu. Zamiast zawrócić i jechać najkrótszą, i najszybszą drogą skręcamy w prawo. Jedziemy w zupełnie innym kierunku, zaczynam przyglądać się badawczo kierowcy. W lusterku widzę, że on też szybko lustruje moją reakcję na nietypowa trasę. Mijamy jedną, drugą, trzecią ulicę. W każdą z nich mógł skręcić, by jechać w dobrym kierunku. Wreszcie pytam dlaczego nie zawrócił od razu? - Tam jest zakaz skrętu w lewo - słyszę, zastanawiając się, czy od roku jeżdżę niezgodnie z prawem?
Nadrabiamy tylko dwa kilometry, chociaż nie wiadomo, jak duże ”kółko” było w planach taksówkarza. Płacę kilka złotych więcej, bo nie mam czasu na wykłócanie się. Nie zawsze kierowca spokojnie przyjmuje moją prośbę o wyłączenie licznika w takiej odległości od miejsca docelowego, by zrekompensować zauważoną przeze mnie dłuższą trasę.

