Aktualności
Złoty korzeń
Różeniec górski (Rhodiola rosea L.) swą nazwę zawdzięcza prawdopodobnie różanemu zapachowi kłącza. Ze względu na charakterystyczną, zotawą barwę kłącza nazywany jest w medycynie ludowej „złotym korzeniem”, a ze względu na wszechstronne i zbliżone działanie - „rodzimym żeń-szeniem”.
Występowanie
Różeniec jest rośliną arktyczno-alpejską występującą na ogromnym obszarze Eurazji i Ameryki Północnej w polarnej tundrze i wysokich górach. Począwszy od zachodniej Europy - Pireneje, Wogezy i Alpy, poprzez Karpaty, półwysep Kola, Syberię, Daleki Wschód Rosji - Kamczatka, Sachalin, a kończąc na Alasce. W Polsce rośnie w Sudetach, Tatrach i Bieszczadach, wyłącznie na terenie parków narodowych. Można go spotkać przeważnie w paśmie niskiej roślinności górskiej, lubi też obrzeża strumieni i szczeliny skalne. Ze względu na szeroki obszar występowania jest cenioną rośliną w tradycyjnej medycynie wśród ludów Syberii, Chin i Azji południowo-środkowej, gdzie stosuje się go podobnie jak żeń-szeń.
Wygląd
Jak wszystkie byliny z rodziny gruboszowatych (Crassulaceae) posiada grube, mięsiste liście, z rozwiniętym miękiszem wodnym. Wiosną liście i pędy są sinozielone, pod koniec lata zmieniają barwę na żółtopomarańczową, ciemnoczerwoną a z końcem jesieni zanikają. Im starsza roślina i lepsze warunki bytowe, tym osiąga większe rozmiary (10-70 cm długości pędu). Kwiaty są drobniutkie, zebrane na szczytach pędów, barwy zielonej, żółtawej, czerwonej. Latem na pędach pojawiają się charakterystyczne dla wszystkich gruboszowatych owoce - mieszki, które w miarę dojrzewania czerwienieją, a następnie wczesną jesienią przybierają barwę brunatną. Dojrzałe owoce pękają rozsypując drobne, brązowe nasiona, przenoszone dalej na inne siedliska przez wiatr i wodę.
Surowiec i związki czynne
Surowcem leczniczym różeńca jest kłącze z korzeniami. W związku z udowodnieniem bardzo korzystnych własności leczniczych, rozpowszechnia się uprawa różeńca górskiego dla pozyskania surowca. W 5-6 roku uprawy wykopuje się kłącze, tnie na drobne kawałki, myje i suszy w temperaturze 50-80 ° C. Stosować różeniec można w formie wywaru, sproszkowanego suszonego kłącza lub nalewki. Ze względu na ciekawe właściwości różeniec jest ostatnio obiektem wielu badań laboratoryjnych. Dzięki temu coraz lepiej poznajemy substancje czynne, z obecności których wynika jego działanie lecznicze.
Jeszcze do niedawna wyodrębniano z rośliny jedynie fenoloalkohol, p-tyrozol i glikozydy salidrozydu (zwane także rodiolozydem). Obecnie za istotne uważa się także związki fenolowe - glikozydy alkoholu trans-cynamonowego: rozawin (ok. 2% zawartości w surowcu), rozarin i rozin. Oprócz tego wyizolowano liczne flawonoidy, fenolokwasy (kawowy, chlorogenowy, ferulowy, galusowy), kwasy organiczne (bursztynowy, cytrynowy, jabłkowy, szczawiowy). Poza wymienionymi w kłączach różeńca znaleziono także tłuszcze, wosk, steryny, cukry glukozę i sacharozę oraz duże ilości garbników (15 do 20%). Także antrachinony, oksykumaryny, olejek eteryczny (do 5%).
Z mikroelementów kłącze zawiera bar, chrom, cynk, kadm, kobalt, miedź, nikiel, ołów, selen, srebro, tytan oraz stosunkowo dużą ilość manganu.
Właściwości lecznicze i zastosowanie
Medycyna ludowa od dawna przypisywała roślinie działanie pobudzające, wzmacniające i regenerujące. Współczesne badania potwierdziły, że substancje czynne różeńca mają właściwości stymulujące ośrodkowy system nerwowy, zwiększające fizyczną i umysłową wydolność organizmu, zmniejszające zmęczenie, regulujące ciśnienie, poprawiające refleks, a także ostrość wzroku i słuchu.
Ciekawe jest, że w porównaniu z tradycyjnie stosowanym w tych przypadkach żeń-szeniem (Phanax ginseng) różeniec wykazuje silniejsze działanie, a co ważniejsze, już jednorazowe przyjęcie leku z różeńca zwiększa wydajność pracy, siłę mięśni, wytrzymałość. Działanie adaptogenne rośliny polega na zwiększeniu odporności organizmu na niekorzystne warunki życia i wpływ czynników atmosferycznych, na szkodliwe działanie związków toksycznych wnikających do organizmu lub wytwarzanych wewnątrz ciała przez chorobotwórcze drobnoustroje.
Grzegorz Kalina

