NaturalnaMedycyna

Infekcje przedszkolaków

Są prawdziwą plagą. Ilość zachorowań jest tak duża, że przybiera wymiar nieomal epidemiczny. Nawracające infekcje niejednokrotnie stają się powodem rozwoju astmy oskrzelowej. Statystyki biją na alarm, a matki czują się bezradne i niespokojne.

Obniżona odporność

Układ immunologiczny dziecka dojrzewa stopniowo. W wieku przedszkolnym nie jest jeszcze w pełni sprawny. Dzieci chorują częściej, ciężej i dłużej niż dorośli. Dopiero w wieku szkolnym układ obronny osiąga względną dojrzałość. Przedszkola stwarzają warunki częstego kontaktu z infekcjami, co stanowi istotne zagrożenie dla zdrowia ich wychowanków. Najczęściej chorują dzieci w najmłodszej grupie trzylatków, co często stawia pod znakiem zapytania sens rozpoczynania przedszkolnej edukacji w tym wieku. Oczywiście, zagadnienie to jest znacznie bardziej złożone, są bowiem i takie maluchy, które swój przedszkolny start znoszą całkiem nieźle.

Żywienie

Wydawać by się mogło, że w „krajach ludzi sytych”, prawidłowe żywienie nie powinno stanowić żadnego problemu. Nic bardziej złudnego. Dobrobyt przyniósł ze sobą bardzo niekorzystne dla zdrowia zmiany w diecie. Nasze dzieci, zamiast dostawać zdrowe, naturalne produkty, otrzymują to, czego się domagają, czyli to co jest reklamowane i co jest szybkie w przyrządzaniu. Codzienna dieta maluchów przeładowana jest środkami konserwującymi,, ulepszaczami smaku, barwnikami etc. Te dodatki występują obficie w słodyczach, napojach, owocowych serkach i jogurtach, czyli ukochanych dziecięcych smakołykach. Przewlekle nadużywane prowadzą do objawów dysbiozy jelit i w konsekwencji do rozmaitych postaci alergii, zaburzeń trawienia i skłonności do zakażeń wirusowych. Przede wszystkim z tego powodu infekcje przedszkolne, alergia i astma dziecięca, to domena właśnie krajów rozwiniętych. Proszę mi wierzyć. Wystarczy powrót do zasad naturalnej zdrowej kuchni, żeby nasze dziecko „w oczach” zaczęło zdrowieć. Niejadkom wówczas wraca apetyt, znikają sińce pod oczami, ustępują bóle brzucha, i w końcu znika skłonność do infekcji. Prawidłowe żywienie małych dzieci oznacza kuchnię bogatą w naturalne warzywa, tradycyjny nabiał, jajka, domowe przetwory i kasze, zwłaszcza jaglaną. Posiłki w okresie jesienno zimowym powinny być ciepłe i zawsze zawierać codzienną porcję domowej zupy. Zamiast „soczków” podajemy ciepłe kompoty, a na śniadanie zupy mleczne ze „zwykłymi” płatkami zbożowymi lub kaszami. Kolorowe słodycze zastępujemy domowymi wypiekami, a wędliny pieczonym w domu mięsem. Pamiętajmy, że nie tylko zdrowy rozsądek, ale również szeroko zakrojone badania epidemiologiczne WHO dowodzą, iż sposób odżywiania ma największy wpływ na nasze zdrowie.

Stres

Stres stał się upiorem współczesnego świata. Dotyka on nie tylko dorosłych, ale również dzieci i to niemal od niemowlęctwa. Pod wpływem stresu nasz układ obronny funkcjonuje nieprawidłowo, co objawia się między innymi skłonnością do zakażeń wirusowych. Dla większości dzieci moment rozpoczęcia kariery przedszkolaka jest w początkowym okresie doświadczeniem ogromnie stresorodnym. Podobnie, jak u ich rodziców, jest jednym z głównych powodów nawracających infekcji. Z tą jednak różnicą, że nakłada się na okres fizjologicznie obniżonej odporności z powodu niedojrzałości układu immunologicznego. Dlatego też u dzieci łatwiej i wcześniej dochodzi do groźnych powikłań w przebiegu banalnych początkowo infekcji. Jeżeli nasze zdrowe dotąd dziecko od momentu pójścia do przedszkola zaczyna stale chorować, to należy poważnie rozważyć odroczenie nauki przedszkolnej.

Zapobieganie

Profilaktyka zakażeń infekcji „przedszkolnych” powinna obejmować cztery równoległe płaszczyzny postępowania. Jak napisałam wyżej, fundamentalne znaczenie ma prawidłowe żywienie. Od czasu do czasu należy również podać naszym maluchom probiotyki, przywracające prawidłowy skład mikroflory jelit. Jest to szczególnie istotne po każdorazowej infekcji oraz błędach dietetycznych. Obecnie, na rynku, w postaci wygodnej dla dzieci dostępne są trzy preparaty: Enterol, Beneflora i Lakcid. Można je nabyć bez recept w aptekach. Codziennie podajemy do picia łyżkę stołową naturalnego soku z owoców dzikiej róży, który jest jednym z najlepszych źródeł witaminy C. Ponadto, w okresie poprzedzającym i w trakcie zagrożenia epidemią grypy trzeba stosować przypominające, jednorazowe dawki leku homeopatycznego Influenzinum 9 CH, po około dziesięć granulek do ssania, w odstępie tygodnia. Zawsze należy właściwie zareagować na każdy epizod przemarznięcia i przemoczenia dziecka. Od razu podajemy jednorazową dawkę leków homeopatycznych (około 5 granulek do ssania) - Aconitum 9 CH, Belladonna 9 CH, Dulcamara 9CH oraz przy skłonnościach do angin ropnych dodatkowo Hepar Sulfuris Calcareus 15 CH. Do picia przyrządzamy rozgrzewającą herbatkę lipową z cynamonem i sokiem malinowym. Wskazane jest także rozgrzanie pleców i stóp dziecka poprzez masaż z użyciem kompozycji naturalnych olejków aromaterapeutycznych zawierającą olejki: cynamonowy, goździkowy, rozmarynowy i sosnowy.

Gdy dziecko zachoruje

Nawet przy łagodnym katarze, już na samym początku, stosujemy leki homeopatyczne. Koniecznie należy zastosować Oscillococcinum, Aconitum 9CH, Belladonna 9CH, Hepar Sulfuris Calcareus 15 CH, oraz Gelsemium 9CH. Podajemy je często, co godzinę, w ilości 3 – 5 granulek do ssania, aż do ustąpienia objawów choroby. Plecy nacieramy podanymi wyżej naturalnymi olejkami aromaterapeutycznymi i dokładnie oklepujemy. Na kompocie z jabłek z dodatkiem cynamonu, goździków, soku z cytryny, syropu malinowego i miodu przyrządzamy napar z kwiatów, lipy, czarnego bzu, dziewanny i rumianku, owoców dzikiej róży i aronii oraz ziela rozmarynu. Podajemy go do picia na ciepło, w ilości, co najmniej 2 szklanek na dobę. Jeżeli rozwinął się intensywny wodnisty katar, stosujemy dodatkowo Alium Cepa 9CH w często powtarzających się dawkach. Dzięki takiemu postępowaniu ograniczamy do minimum postęp i czas trwania infekcji.
 

dr Bożena Ryczkowska

fot:fotolia

Czytelnia: